Na pohybel malkontentom!
Macias | sierpień 22, 2009Kiedy pojawiły się pierwsze informacje dotyczące organizacji Mistrzostw Europy w piłce nożnej, większość osób w naszej pięknej Polsce, nazywąjacymi samych siebie “obywatelami” pukało się w czoło. Kiedy Miszel w Cardiff otwierał kopertę, w głowach tej części społeczeństwa, która nie dowierzała (swoja droga we własne możliwości) nastąpiło krótkie spięcie generujące niespodziewany przypływ adrenaliny oraz chwilowy optymizm, który ostał się gdzieś głęboko w zakamarkach mózgu. Nie trzeba było długo czekać aby wszystko powróciło do normalności, czyli kolejny etap – ZABIOROM! Przecież nie ma gdzie grac i na pewno nie zdarzymy wybudować stadionów. Niestety rzeczywistość okazała się inna i wyciskana kwaśna cytryna, z przyczepiona etykieta “pesymizm” zdawała się puszczać ostatnie soki. Oczywiście w takim przypadku wypadało przerzucić się na wdzięczny temat pt. “drogi”, a i nasi ukraińscy przyjaciele zza wschodniej granicy nieświadomie przybyli z pomocą, kryjącą się pod tematem “Kryzys”. Generalnie ZABIOROM Forever.
I tak czasem się zastanawiam, “skoro każdy z nas jest udziałowcem tak wielkiej firmy zwanej Polska”®, to dlaczego do cholery każdy ma ja w dupie, traktuje wszystko jako własność niczyją, czeka tylko aż ktoś zrobi, a jak już zacznie robić, to potrafimy tylko gadać “Nie tak! Nie damy rady!” i ch*** wie co jeszcze “byle opluć, zgnoić i zgnieść”, jak to ładnie śpiewa Panas w kawałku “Siódme niebo nienawiści”. Oby się nie udało. Taka autodestrukcja. Polskie piekiełko. A co!
To tak słowem wstępu do zdjęć z postępu na placu budowy gdańskiego stadionu najwyższej klasy elite, który stanie się arena EURO2012™, a setki tysięcy kibiców będzie obserwatorami meczów grupowych oraz ćwierćfinałowych transmitowanych do milionów rodzin na całym świecie.
I ku niezadowoleniu malkontentów – wszystko transparentnie i zgodnie z harmonogramem.
® Adrianoo ;)
Kliknij na zdjęciu (4.1mb)






