Gdańsko-Sopocka Hala
Macias | marzec 1, 2010Wraz z kilkunastoosobową ekipą FPW/SSC odwiedziliśmy dzisiaj plac budowy wielofunkcyjnej hali sportowej powstającej na granicy Gdańska i Sopotu. Najstarsi górale chyba nie pamiętają kiedy ją rozpoczęto, gdyż termin oddania obiektu był wielokrotnie przekładany, a najgłośniejszą tego przyczyną były wady w konstrukcji stalowej dachu. Wszystko wzmocniono, zima przyszła sroga i na szczęście wszystko stoi ;) Najnowszy termin ukończenia to miesiąc maj, później oczywiście odbiory itp. Tym samym trójmiasto dysponować będzie najnowocześniejszą i największą (jak podaje projekt) halą w Polsce potrafiąca pomieścić do 15.000 kibiców w zależności od organizowanej imprezy.
Cieszy niewątpliwie fakt, ze oba miasta po raz kolejny potrafiły dojść do porozumienia i wspólnymi siłami wybudować halę na światowym poziomie. I choć zwykle moje wypowiedzi na temat Gdyni kończą się na czystej ironii, to tym razem odczuwam satysfakcje. Satysfakcje z prostej przyczyny. Irytuje mnie fakt, iż choć mieszkamy w jednej metropolii, to Gdynia i chore ambicje “szkodnika” sprowadzają wszystko do tego, że owe miasto współpracuje wyłącznie …ze sobą, podkupując przy okazji drużyny, co jest już wręcz niesmaczne. Pomimo, iż nie jestem kibicem koszykówki, to łatwo potrafię przełożyć to na płaszczyznę innej dyscypliny. Nie wyobrażam sobie, by gdańska Lechia nagle miała stać się Lechią gdyńską. Aż mnie ciarki przechodzą ;) Tak czy inaczej drużyna Sopocka, drużyna powiedział bym TRÓJMIEJSKA, stała się nagle Gdyńska. To nie zdrowe zagranie, wręcz ohydne. Nie ma to jak tworzyć podziały. A niech sobie grają w tym małym, zakopanym jeżyku. “Są rzeczy których kupić nie można…” Koniec OT.
Generalnie opóźnienie spore, ale niebawem hala ściągać będzie imprezy, które dotychczas gościły jedynie obiekty z południa, a prawdopodobny wybór marki SMG Entertainment Deutschland na zarządce, mającej w swojej opiece również inne tego typu europejskie areny pozwala spać spokojnie. To już latem, a ok. pół roku później otwarcie pięknego stadionu PGE Arena Gdańsk. Tu znów jednak muszę nieco zboczyć z tematu, bo trzeba przyznać, że organizacja budowy hali w stosunku do stadionu, to jak bobas przy seniorze. I całe szczęście, bo spółka BIEG2012 oszczędza nam niepotrzebnych, mocnych wrażeń. Gdyby tak wszędzie się dało…
Aha…Zdjęcia. Czysto dokumentalne, obrazujące stan aktualny, bez właściwości artystycznych :)
The Flash Player and a browser with Javascript support are needed..






